2008-11-30 12:37:39

Strona główna -> Projekt BioMed - Biotechnologie i zaawansowane technologie medyczne -> Wydarzenia

O roślinach modyfikowanych genetycznie na Uniwersytecie Ekonomicznym

Mimo niechęci opinii publicznej, uprawa genetycznie modyfikowanych roślin (GMO) jest coraz powszechniejsza. O ich zaletach oraz stanowisku polskich władz w tej sprawie dyskutowali naukowcy podczas konferencji na wrocławskim Uniwersytecie Ekonomicznym.

Większość upraw kukurydzy na świecie to GMO fot. sxc

Większość upraw kukurydzy na świecie to GMO

fot. sxc

Spotkanie zorganizował Lokalny Punkt Kontaktowy przy Dziale Obsługi Projektów Europejskich wraz z Instytutem Chemii i Technologii Żywności Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu.

Najważniejszym punktem spotkania był wykład prof. Tomasza Twardowskiego, prezesa Polskiej Federacji Biotechnologii, pt. „GMO - szanse i zagrożenia czy też błąd zaniechania".

Prof. Twardowski omówił ramowe stanowisko polskiego rządu w sprawie GMO. Według tego dokumentu, rząd popiera pracę dydaktyczną i naukową nad takimi projektami, jednak jest przeciwny uprawom zawierającym GMO. Do końca 2011 r. mają obowiązywać okresy przejściowe, które pozwolą rolnikom wycofać się ze stosowania tanich importowanych pasz, zawierających soję i kukurydzę modyfikowane genetycznie. Jednocześnie rząd wspomina, że 1 sierpnia do konsultacji społecznych został przekazany projekt nowej ustawy regulującej kwestie GMO.

Obecnie rośliny transgeniczne uprawiane są na 1,5% gruntów ornych na świecie przez ok. 12,5 mln rolników. Aż 11 mln z nich pracuje w zaledwie trzech krajach: Indiach, Chinach i Pakistanie. Prof. Twardowski zwrócił też uwagę, że aż 80% soi i 90% bawełny uprawianej na świecie jest transgeniczna - zwiera specjalne toksyny, nieszkodliwe dla ludzi, ale chroniące przed szkodnikami. Według niego, zwiększona wydajność takich upraw daje szansę na wyżywienie większej ilości ludzi, a produkty GMO nie są bardziej szkodliwe od tradycyjnych. Jednocześnie takie uprawy są bardziej ekologiczne (np. wymagają mniej chemicznych środków ochrony roślin).

Drugą część wykładu prof. Twardowski poświęcił kwestiom patentowym. Opatentować można rozmaite organizmy: mikroorganizmy, rośliny czy zwierzęta. Warunkiem jest zmiana ich genomu dla otrzymania nowej właściwości. Przy wycenie bierze się pod uwagę procent dochodu narodowego, liczbę firm R&D (tych, które prowadzą dział badań i rozwoju), technologie w produkcji, obecność produktu na rynku, świadomość społeczną oraz obowiązujące prawo.

Zwieńczeniem konferencji była dyskusja nad szansami i zagrożeniami GMO w Polsce. Wspierać ten dział biotechnologii można przez wspomaganie innowacyjności na linii nauka-biznes-przemysł, pomoc dla przedsiębiorców (tworzenie małych firm), zwiększanie dostępności środków finansowych, jak IPO (Initial Public Offering) czy VC (Venture Capital), elastyczność rozwiązań prawnych oraz działania na rzecz akceptacji GMO przez społeczeństwo.

Wśród mocnych stron należy wymienić poziom i dynamikę nauki oraz bogaty potencjał ludzki, zaś do słabych stron należy słaba ochrona praw własności intelektualnej, finanse oraz utarte w społeczeństwie negatywne skojarzenia.

Szansą dla GMO jest duża liczba ludności, rozwinięte rolnictwo oraz członkostwo Polski w UE, natomiast zagrożenie stanowi chęć zrobienia z Polski kraju wolnego od GMO.

Projekt i wykonanie: LAMA MEDIA